Druga wojna światowa 1939-1945. Tragiczne dzieje narodu i losy mieszkańców wsi.

Napaść Niemiec hitlerowskich na Polskę 1 września 1939 r. była realizacją dążeń imperializmu niemieckiego na nieznaną dotąd skalę. Celem agresji była nie tylko likwidacja państwa, lecz wyniszczenie i zagłada narodu polskiego. Wyznacznikiem tej zbrodniczej polityki stała się dyrektywa Hitlera dla wyższych dowódców Wehrmachtu, wydana 22 sierpnia 1939 r.: „W wojnie decyduje nie słuszność, ale zwycięstwo. Nie miejcie litości. Bądźcie brutalni. Słuszność jest po stronie silniejszego. Działajcie z największym okrucieństwem. Całkowite zniszczenie Polski jest naszym celem wojskowym”.

Tajny dekret Hitlera „O umacnianiu niemczyzny”

Wieś Białowola, pow. Zamość, po pacyfikacji dnia 29 grudnia 1943 r.

Wytyczne te legły u podstaw polityki okupacyjnej na ziemiach polskich. W dniu 7 X 1939 r. Hitler podpisał tajny dekret „O umacnianiu niemczyzny”, nakazujący usunięcie Polaków z ziem polskich wcielonych do Rzeszy, sprowadzenie z zagranicy Niemców na tereny podbite oraz tworzenie dla nich nowych obszarów osiedleńczych. Komisarzem Rzeszy dla spraw umacniania niemczyzny został Reichsfuhrer SS Heinrich Himmler, na zlecenie którego opracowano w początkach 1941 r. tzw. Generalny Plan Wschodni (Generalplan Ost).

Zakładał on m.in. całkowitą germanizację Polski. Przewidywał przesiedlenie części Polaków na Syberię – część ich miała być natychmiast wyniszczona na miejscu. Jedynie niewielka część, uznana za nadającą się do germanizacji, miała pozostać na dotychczasowych terenach. Hitlerowcy zakładali, że po zakończeniu wojny 80-85% pozostałych przy życiu Polaków, tj. ok. 18 mln zostanie wysiedlonych.

W dążeniu do zniemczenia podbitych terenów opracowane zostały szczegółowe koncepcje walki z polskością. Plany określały założenia i metody realizacji polityki okupacyjnej, w szczególności rozmiary zastosowanego terroru. Okupanci realizowali je poprzez dokonywanie potajemnych i jawnych mordów i egzekucji, aresztowania i łapanki, wysyłanie ludzi do obozów i innych miejsc odosobnienia, wysiedlenia, pacyfikacje wsi, w czasie których zabijano wszystkich mieszkańców, a zabudowania równano z ziemią, masowe deportacje i pracę niewolniczą przekształconą w narzędzie eksterminacji.

Spalona przez Niemców wieś Lipiny, pow. Białystok

Zbrodnicza polityka wobec narodu polskiego zastosowana została natychmiast po wkroczeniu Wehrmachtu do Polski. W czasie działań wojennych wymordowanych zostało ok. 150 tysięcy spośród ludności cywilnej, a Wehrmacht, odpowiedzialny za te zbrodnie, stosował taktykę spalonej ziemi.

Szczególnym okrucieństwem wyróżniały się zbiorowe masakry ludności wiejskiej dokonywane przez Wehrmacht, SS, żandarmerię i formacje policyjne. Miały one miejsce nie tylko we wrześniu 1939 r., lecz stosowane były w latach następnych jako działania odwetowe wobec oporu przed oddawaniem kontyngentu lub w postaci działań prewencyjnych. W 6 akcjach użyto lotnictwo do bombardowania niszczonych wsi. Podczas takich akcji mordowano nie tylko mężczyzn, lecz także kobiety i dzieci.

Na ogół pacyfikacje odbywały się w sposób podobny, według przygotowanego wcześniej planu: wieś otaczano kordonem, przeszukiwano wszystkie pomieszczenia i albo od razu zabijano mieszkańców i podpalano zabudowania, albo spędzano ludzi w jedno miejsce i dokonywano zbiorowej masakry wszystkich, względnie wybranych grup. Uczestniczący w tych akcjach hitlerowcy z reguły rabowali mienie swych ofiar.

Pogrzeb ofiar rozstrzelanych przez Niemców w Ksanach k. Opatowca

Wiele tego rodzaju akcji, szczególnie podczas kampanii wrześniowej i w czasie zajmowania Białostocczyzny, przeprowadził Wehrmacht bez żadnej konieczności wojennej. Nasilenie mordów ludności wiejskiej miało także miejsce na Kielecczyźnie w okresie walk z oddziałami majora Hubala i na Zamojszczyźnie w czasie próby jej wysiedlenia w okresie od jesieni 1942 r. do jesieni 1943 r. Najbardziej wskutek takich zbrodniczych działań ucierpiały wsie w województwach lubelskim, zamojskim, kieleckim, białostockim, radomskim, krakowskim, rzeszowskim i warszawskim.

Według dotychczasowych ustaleń hitlerowcy zniszczyli całkowicie 75 wsi, z których kilka przestało w ogóle istnieć ze względu na wymordowanie wszystkich mieszkańców i całkowite zniszczenie zabudowań; częściowo zostało zniszczonych ponad 350 wsi.

Niemieckie akcje wysiedlenia ludności i roboty przymusowe

Chłopi uciekający ze spalonej wsi Bobowa, pow. Gorlice

Celom wyniszczenia społeczeństwa polskiego służyły także wysiedlenia ludności polskiej, które najboleśniej dotknęły mieszkańców wsi, tracących podstawy swego bytu -gospodarstwa, ziemię i cały dobytek.

W latach 1939-1944 wysiedlono – według oficjalnych danych – z tzw. Kraju Warty ogółem ok. 630 tysięcy Polaków, ze Śląska (do końca 1942 r.) – 81 tys., z Pomorza -124 tys., z Rejencji Ciechanowskiej – 25 tys. Łącznie wysiedlono ok. 860 tys. Polaków, nie licząc ok. 30 tys. Polaków wysiedlonych w tzw. dziki sposób i nie liczonych w statystykach oraz ok. 500 tys. usuniętych z mieszkań, ale pozostawionych na wysiedlanym terenie. Do tego należy doliczyć Polaków pochodzenia żydowskiego, których po wyrzuceniu z mieszkań przesiedlono do gett lub zamordowano na miejscu.

Z terenów Generalnego Gubernatorstwa wysiedlono ogółem ok. 300 tys. osób, w tym 110 tys. z Zamojszczyzny, 28 tys. z

Franciszek Kamiński (1902 – 2000), współtwórca, a od października 1940 r. komendant główny Batalionów Chłopskich, z ramienia CKRL organizował obronę ludności na Zamojszczyźnie

Białostockiego i 171 tys. z terenów przeznaczonych na poligony wojskowe. Do tego należy doliczyć blisko 200 tys. osób wyrzuconych z mieszkań, ludność Warszawy wysiedloną po upadku powstania oraz ludność żydowską zamykaną w gettach.

Wysiedleń dokonywano często podczas wielkich mrozów, a przesiedlanych umieszczano w obozach, w których panowały warunki powodujące wysoką śmiertelność. Wysiedlanych pozbawiano nie tylko nieruchomości, ale praktycznie również całego mienia ruchomego, pozwalając zabrać ze sobą tylko podręczny bagaż.

Ogółem wysiedlonych zostało w czasie okupacji hitlerowskiej ok. 2500 tys. Polaków.

Niewątpliwym narzędziem pośredniej eksterminacji stały się roboty przymusowe. Na terenach wcielonych do Rzeszy wprowadzono specjalne prawo pracy dla Polaków, zaś w Generalnym Gubernatorstwie zniesiono wolność pracy i wprowadzono jej przymus wobec osób powyżej 14 roku życia. Nabór do pracy dokonywany był z zastosowaniem przymusu fizycznego przez policję i władze administracyjne, względnie nacisku ekonomicznego.

Pociąg amunicyjny wysadzony pod Krasnobrodem przez OP BCh Stanisława Basaja „Rysia”, marzec 1944 r.

Do pracy przymusowej wywieziono do III Rzeszy od 2500 tys. do 3 mln Polaków, w ogromnej większości (75-80%) – ludność wiejską. Wśród wywiezionych z GG było ok. 700 tys. młodocianych – również 10-12-letnie dzieci. Zatrudnieni oni zostali w większości w rolnictwie niemieckim, ale także przy najcięższych pracach związanych z budową obiektów wojskowych, w kamieniołomach, przemyśle zbrojeniowym i wydobywczym. Wielkie koncerny niemieckie oraz inne działy gospodarki niemieckiej czerpały wielkie zyski z pracy niewolniczej robotników przymusowych i więźniów obozów koncentracyjnych.

Polska poniosła największe straty

Odprawa sanitariuszek „Zielonego Krzyża” w lesie nienadowskim, obwód Przemyśl, 1944 r.

Polska wyszła z II wojny światowej kompletnie zrujnowana gospodarczo, poniosła też proporcjonalnie największe ofiary ludzkie: Były one rezultatem nie tylko działań wojennych, ale nade wszystko zbrodniczej, eksterminacyjnej polityki okupanta hitlerowskiego wobec polskiego narodu. Złowrogo charakteryzuje ją wypowiedź Generalnego Gubernatora Hansa Franka w wywiadzie udzielonym 6 lutego 1940 r. dla „Volkischer Beobachter”: „Jeżeli chciałbym wydać polecenie wywieszania plakatu o każdych rozstrzelanych 7 Polakach, to nie wystarczyłoby polskich lasów na wyprodukowanie papieru na te plakaty”.

I rzeczywiście – w ciągu 2078 dni okupacji przeciętnie ginęło na dobę 2900 obywateli polskich. Polska poniosła stosunkowo największe straty spośród wszystkich państw koalicji antyhitlerowskiej. Straty w zabitych i pomordowanych w przeliczeniu na 1000 mieszkańców wyniosły: w ZSRR – 40 osób, Jugosławii – 108, Grecji -70, Holandii – 22, Francji – 13, Wielkiej Brytanii – 8 , Norwegii – 3, USA – 1,4, w Polsce – 222 jej obywateli.

Opaska Ludowego Związku Kobiet

Oznacza to w praktyce, że w wyniku niemieckiego ataku na Polskę 1 września 1939 r. oraz okupacji hitlerowskiej zginął co czwarty obywatel polski, w tym 53% stanowiły osoby pochodzenia żydowskiego.

Generalne szacunki wskazują, że społeczeństwo polskie w latach wojny jedynie w 10,7% poniosło straty spowodowane działaniami militarnymi, natomiast w 89,3% zostały one wywołane terrorem hitlerowskim.

Zniszczenia były nie tylko skutkiem działań wojennych, lecz także świadomych działań okupanta. Prowadzona była planowa akcja demontażu i wywozu do Rzeszy urządzeń technicznych, rabunkowy wyrąb lasów, wywóz żywności i surowców. Ludność Polski poniosła wielkie straty w majątku osobistym zagarniętym przez okupanta, jak też w formie nakładanych przez władze niemieckie kontrybucji.

Ogromne spustoszenia wyrządziła niemiecka okupacja w dorobku kultury polskiej. Bezpowrotnie zniszczeniu i rabunkom uległo wiele obiektów sakralnych, zabytków architektonicznych, dzieł sztuki, muzeów, bibliotek, kolekcji artystycznych.

Straty powyższe wraz z niewolniczą pracą więźniów obozów koncentracyjnych, robotników deportowanych do prac przymusowych, zmuszanych do takiej pracy więźniów stalagów oraz rozlicznych następstw, pochodnych wobec prześladowań hitlerowskich -obliczone zostały przez profesora Alfonsa Klafkowskiego w 1990 r. na ogromną sumę 537 miliardów marek niemieckich.

OP BCh Piotra Pawliny „Wolskiego” z obwodu Pińczów, 1944 r.

Druga wojna światowa spowodowała ogromne straty ludzkie. Do wojny wciągnięto 72 z 78 istniejących wówczas państw świata, zamieszkałych przez 1700 mln ludności. Wojna objęła Europę, Azję, Afrykę i toczyła się niemal na wszystkich morzach i oceanach świata. Pod broń powołano ponad 110 mln ludzi. W tej wojnie według źródeł zachodnich: straty były następujące: w bitwach zginęło 15 mln osób, straty ludności cywilnej wynosiły około 40 mln, rany odniosło 35 mln, uwięzionych zostało 35 mln, osieroconych zostało 5 mln dzieci, eksterminacji dokonano na 11 mln ludzi. Straty w majątku określono na 260 miliardów ówczesnych dolarów, wydatki na wojnę wynosiły ogółem 1154 mld, a równało się to 70% dochodu narodowego państw zaangażowanych.

Liczne ofiary pochłonął front wschodni. Łączne straty Armii Czerwonej wynosiły 11,5 mln ludzi, w tych walkach padło 5.226.800 żołnierzy, do niewoli dostało się 3.396.400 żołnierzy, z ran zmarło 1.202.800, straty nieustalone osiągnęły liczbę 1.162.600 żołnierzy.

Społeczeństwo polskie ma szczególny, nacechowany pietyzmem stosunek do okresu okupacji. W zbiorowej pamięci przechowywane są zarówno fakty zbrodni popełnionych przez hitleryzm, jak też powszechnego oporu wobec okupanta całego polskiego społeczeństwa. Niebagatelne, chwalebne dokonania w walce z okupacją hitlerowską wniosła ludność polskich wsi – ona też jednak doznała większości tragedii niemieckiego terroru i eksterminacji.

Chłopi najliczniej włączyli się w działalność konspiracyjnego ruchu ludowego

Żołnierze OP BCh Mieczysława Kazimierskiego „Orkana” na koncentracji 2 DP AK, listopad 1944 r.

Mimo wysoce drastycznych i skrajnych warunków okupacji polski ruch oporu zdołał zbudować dobrze wykształcone struktury organizacyjne Państwa Podziemnego – jego władze ustawodawcze, wykonawcze, podziemne armie, konspiracyjne sądy, oświatę, prasę oraz aktywnie działające instytucje kulturalne. Żywa była też działalność konspiracyjna partii politycznych, a także organizacji młodzieżowych.

Podstawowym czynnikiem tego zjawiska była postawa narodu – owe niezwykłe poczucie patriotyzmu, odporność psychiczna, zaangażowanie w walce, niepokorność oraz godność przejawiane przez szerokie masy społeczne narodu, w tym najliczniejsze w nim masy chłopskie.

Polacy w latach drugiej wojny światowej nie przejawiali w swej masie defetyzmu, załamania psychicznego czy kolaboracjonizmu. Organizacje konspiracyjne mimo szalejącego terroru i odwetu, nie miały trudności w rekrutacji członków i otoczone były szerokimi masami sympatyków i współdziałających. Szerokie poparcie ruchowi partyzanckiemu, ludziom zagrożonym i prześladowanym udzielała polska wieś, będąca w tych latach swoistą bazą i ostoją ruchu oporu.

Chłopi polscy przez cały okres okupacji zachowali w swej masie wysoką godność narodową i niezwykle silną wolę biologicznego przetrwania. Nigdy przedtem w dziejach chłop polski w walce o niepodległość nie wykazał tyle ofiarności, determinacji i poświęcenia, jak właśnie w okresie okupacji. Byli oni główną siłą i ostoją Polski podziemnej. Jeżeli założymy, iż w szeregach polskiego ruchu oporu działało około jednego miliona ludzi, to z pewnością większość z nich stanowiła ludność chłopska. Ludność wiejska uczestniczyła w konspiracyjnej działalności wszystkich partii politycznych i organizacji wojskowych w okupowanym kraju. Tym samym możemy mówić o masowym udziale chłopów polskich w ruchu oporu.

Obchody Święta Ludowego w lasach zamojskich, 28 maja 1944 r.

Chłopi najliczniej włączyli się w działalność konspiracyjnego ruchu ludowego. Dzięki ich politycznej aktywności, Stronnictwo Ludowe „Roch” stało się w okresie okupacji partią najbardziej masową ze wszystkich partii politycznych, co pozwoliło jej odgrywać pierwszoplanową rolę w układach międzypartyjnych na terenie okupowanego kraju oraz w rządzie na emigracji, a także ułatwiła ludowcom objęcie wielu ważnych funkcji w organach władzy Państwa Podziemnego. Wysiłek organizacyjny ludowców pod koniec okupacji był imponujący. Siecią konspiracyjną objęto 10 województw, 150 powiatów, 1000 gmin i przeszło 8 tys. gromad. Tylko w kierownictwach wszystkich szczebli pracowało około 50 tysięcy działaczy, którzy sterowali pracą polityczną na swoim terenie. Nie tylko liczba zaangażowanych działaczy decydowała o sile i znaczeniu ruchu ludowego w okresie

Proporzec I Batalionu Podlaskiego BCh, obwód Biała Podlaska. Uszyty wiosną 1944 r. z inicjatywy Piotra Skoczylasa, towarzyszył partyzantom we wszystkich potyczkach

okupacji. Posiadał on znaczne wpływy polityczne i dużą liczbę zwolenników i sympatyków wśród ludności wsi.

Niewątpliwie jednym z największych osiągnięć konspiracyjnego ruchu ludowego było powołanie do życia własnej organizacji zbrojnej – Batalionów Chłopskich. Chłopi ją powołali i dowodzili. Miała ona jednolity charakter klasowy. Była organizacją demokratyczną, bardzo ideową, zaangażowaną w walkę o Polskę Ludową. Okręgi BCh działały również na kresach Wschodnich, pod okupacjami sowiecką i niemiecką. Rozbudowa BCh nastąpiła dynamicznie. W 1944 r. na terenie 166 powiatów zrzeszonych było 157 żołnierzy. Była to druga co do wielkości siła zbrojnego podziemia. Bieżącą walkę z okupantem prowadziło 70 oddziałów partyzanckich i około 400 Oddziałów Specjalnych, które prze- prowadziły kilka tysięcy akcji. Chwalebny szlak bojowy BCh rozpoczęły 30 XlI1942, pod Wojdą wspólnie z partyzantami radzieckimi.

Agendami konspiracyjnego ruchu ludowego na wsi był istniejący od 1941 r. Związek Pracy Ludowej Orka i Ludowy Związek Kobiet, liczący około 20 tys. osób. Z jego szeregów rekrutowały się członkinie Zielonego Krzyża niosącego pomoc sanitarną żołnierzom BCh, oraz prześladowanym przez okupanta. Kobiety wiejskie pełniły w konspiracji szereg odpowiedzialnych funkcji, były obecne na wszystkich prawie odcinkach walki z okupantem.

Konspiracyjny ruch ludowy był dominującym nurtem politycznym na. wsi polskiej w latach okupacji.

Jego miejsce i rola w konspiracji miała decydujący wpływ na zakres i rozmiary pomocy społecznej. Tym bardziej, że wieś polska odegrała w czasie okupacji niezwykle istotną rolę jako zaplecze działań partyzanckich. Bez poparcia całej polskiej wsi, a zwłaszcza chłopów nie rozwinęłaby się tak działalność konspiracyjna. Chłopi żywili i udzielali schronienia partyzantom i prześladowanym przez okupanta, mimo akcji terrorystycznych i pacyfikacji niemieckich. Wieś była potężnym zapleczem partyzantki AK, w której szeregach znaczny procent stanowili chłopi.

Dzięki patriotycznej postawie i otwartości środowiska wiejskiego, było ono azylem dla prześladowanych i poszukiwanych przez okupanta. Posiadając stosunkowo lepsze niż inne klasy i warstwy oparcie dla swej egzystencji materialnej, ludność wiejska okazywała pomoc wysiedlonym, inteligencji polskiej, Żydom, jeńcom różnych narodowości, a zwłaszcza radzieckim.

Różne formy pomocy pozwoliły ocalić od niechybnej śmierci wiele tysięcy obywateli polskich i innych narodowości. Barbarzyńskie represje spadające na wieś na zasadzie odpowiedzialności zbiorowej, nie złamały chłopskiej woli i głębokiej wiary w sens niesionej pomocy potrzebującym. Ratując ludzkie życie, drogo za to płaciła wieś – krwią i życiem jej mieszkańców a także zniszczeniem dorobku całych pokoleń. Pamiętajmy o tym.

dr Janusz Gmitruk

Dyrektor Muzeum Historii

Polskiego Ruchu Ludowego

[Tekst ukazał się w Tygodniku Zielony Sztandar.

Przedruk dzięki uprzejmości Redaktora Naczelnego Zielonego Sztandaru Roberta Matejuka.]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *