Władysław Kojder (1902-1945) – człowiek niezłomny.

Władysław Kojder – 4 marca 1902 – 17 września 1945, wybitny działacz ludowy, gorący patriota, przywódca chłopów. Niewątpliwie najlepiej postać Kojdra i jego działalność pamiętają nasze babcie i nasi dziadkowie. Przeglądając stare zdjęcia czy artykuły prasowe z czasów wojennych, powracają  wspomnienia o człowieku, który posiadał  wspaniały charakter, nieprzeciętny umysł, który przekonywał ludzi, że prawda i dobro zawsze zwyciężają, że Polskę trzeba budować czystymi rękami i uczciwą pracą. Kojder swój upór w dążeniu do celu, swój charakter godny czci, swą niezłomność, swoje jasne widzenie przyszłości kraju, swój wkład do ludowego postępu – przypłacił śmiercią. Takiego właśnie pamiętają Go najstarsi mieszkańcy wsi – pamiętają Go jako patriotę – i takiego przekazują nam młodym, z pokolenia na pokolenie.

Wnusiu podaj mi ten stary album…

Władysław Kojder przyszedł na świat 4 marca 1902 roku, w rodzinie chłopskiej. Jego ojciec był wójtem Grzęski i pracowitym rolnikiem. Władysław miał piątkę rodzeństwa, sam był dumą i radością swoich rodziców. Mały Władzio kochał polską wieś. Nic dziwnego – tu się urodził, wychował. Wieś była Jego małą ojczyzną, drugim domem. Kojder dorastał i coraz bardziej zdawał sobie sprawę, że wiejskie życie to przede wszystkim ciężka, żmudna praca, a nie żadna sielanka. Z biegiem lat trwał w tym przekonaniu coraz bardziej.

Babciu opowiedz coś więcej…

Władysław i Aurelia Kojdrowie

Kojder bardzo doceniał wiedzę. Pomimo to, że dawniej system szkolnictwa wyglądał zupełnie inaczej niż dzisiaj, a dostęp do wiedzy nie był tak łatwy i szeroki, w niedługim czasie Władysław stał się wiejskim inteligentem. Posiadał dużą, zasobną biblioteczkę, co ułatwiało mu naukę. Swą edukację rozpoczął w rodzinnej wsi. Tutaj ukończył szkołę powszechną, a następnie uczęszczał do Szkoły Rolniczej w Pilźnie. Ukończył wiele kursów, ale największą wiedzę zdobył na drodze samokształcenia. Swą działalność publiczną rozpoczął bardzo wcześnie, bo już w wieku 18 lat. Wtedy to został członkiem Związku Młodzieży Wiejskiej w rodzinnej Grzęsce. Jego zdolności sprawiły, że w niedługim czasie został prezesem tej organizacji. Ale ambicja nie pozwala Mu spocząć na laurach. Kojder postanawia rozwijać się dalej. I udaje Mu się to. Zostaje sekretarzem w Stronnictwie Ludowym, a niedługo później awansuje na wiceprezesa tej partii. Kojder był bardzo aktywnym działaczem, to właśnie On zorganizował marsz niezadowolonych chłopów na Przeworsk, w trakcie, którego rolnicy domagali się od władz międzywojennych swoich praw. Dzięki jego staraniom w Nowosielcach odbył się wielki chłopski strajk i manifestacja. Kojder doskonale zdawał sobie sprawę z tego, iż ludności wiejskiej potrzeba edukacji. To właśnie On był jednym z założycieli Uniwersytetu Ludowego w Gaci. Bardzo dużo zdziałał dla wsi, jak również poświęcił się dla ludzi tu mieszkających.

A potem wybuchła wojna…

Władysław Kojder – jak przystało na prawdziwego patriotę – był żołnierzem oraz pełnił służbę wojskową. W okresie okupacji hitlerowskiej prowadził działalność konspiracyjną, był żołnierzem Batalionów Chłopskich. Działał pod pseudonimem „Trzaska”, „Zawieja”, „Grab”. Jeden z jego współpracowników wspomina Go jako człowieka rozsądnego, rozważnego, który nigdy nie rzucał słów na wiatr. Niedługo po utworzeniu Polskiego Stronnictwa Ludowego Kojder wybrany został na wiceprezesa tej partii. Kiedy aresztowano najważniejszych jego działaczy, to właśnie Kojder odbudował struktury PSL-u. Jego rodzinny dom był miejscem wielu ważnych zebrań. Kojder głośno upominał się o losy żołnierzy AK, wywiezionych do Rosji. Piętnował terror sowieckich i polskich służb bezpieczeństwa. Nie bał się ujawniać swoich poglądów, mówił o nich publicznie. W Krakowie na pierwszym zjeździe Stronnictwa 16 września 1945 roku, bardzo dokładnie przedstawił swoje żądania. Niedługo potem okazało się, że swoje wystąpienie przepłacił życiem.

O dziewiętnastej do drzwi zapukali…

Po powrocie z Krakowa Kojder przebrał się w robocze ubranie i zajął codziennymi obowiązkami gospodarza, które potrafił godzić ze sprawami politycznymi. Zapadł zmrok, zbliżała się godzina dziewiętnasta. Do wsi zajechał woskowy samochód wypełniony umundurowanymi i uzbrojonymi mężczyznami. Dalej wydarzenia biegły już bardzo szybko. Ubecy podzielili się na dwie grupy. Jedna z nich ubezpieczała akcję od zewnątrz, natomiast pozostali wtargnęli do domu Kojdra. Gospodarzowi nakazali stanąć twarzą do ściany, sami, na oczach wystraszonych dzieci, rozpoczęli rewizję. Mieli nakaz…

Polskiej duszy kulą nie ustrzeli…

Okładka książki Barbary Matus

Po pośpiesznie  przeprowadzonej rewizji, napastnicy wyszli z domu, wyprowadzając ze sobą Kojdra w  roboczym ubraniu, bez czapki i płaszcza. Odjechali drogą w kierunku Rzeszowa. Zatrzymali się dopiero przy wsi Rudna Mała. Ubecy wyrzucili Kojdra z samochodu i powlekli Go z związanymi z tyłu rękoma do pobliskiego lasu. Po okolicy głucho rozległy się długie serie z automatu. Po kilku dniach dzieci pasące bydło, odnalazły w lesie ludzkie zwłoki. Oględziny ujawniły, że w tył głowy zabitego oddano 10 strzałów, a w jego lewy bok 17.

Ziemio, nasza ziemio, kogoś nam zabrała…?

UB natychmiast poleciło pogrzebać zwłoki. Ciało zamordowanego pochowano na cmentarzu w Rudnej Małej bez przeprowadzenia identyfikacji. Dopiero rok później doszło do ekshumacji na żądanie posłów PSL. Brała w niej udział żona Kojdra – Aurelia oraz kilkoro jego przyjaciół. 31 maja 1945 roku zwłoki Władysława przewieziono do rodzinnego domu, a dzień później odbył się manifestacyjny pogrzeb, w którym uczestniczyło ok. 30 tysięcy ludzi. Na grobie Kojdrów w Przeworsku widnieje napis:

 Szliśmy z ludźmi ku ludziom

Chleb niosąc, myśli i pieśni.

Pole zostało nie dosiane

Myśli niedopowiedziane

Pieśń nasza przerwana.

Ale ścieżki ku ludziom

Biegną dalej polami.

Niech się wam szczęści,

 Którzy idziecie z nami.”

Chłopom poległym cześć…!

Tak potoczyły się losy chłopskiego lidera, który poświęcił swe życie dla ojczyzny. Jego działalność została doceniona dopiero po wielu latach. W 1995 roku, w 50 rocznicę śmierci Władysława Kojdra, ówczesny prezydent Rzeczpospolitej Lech Wałęsa, odznaczył Go Krzyżem Batalionów Chłopskich. Nasza szkoła i wieś również w jakiś sposób pragnęła złożyć hołd temu wspaniałemu człowiekowi. Dlatego 12 października 1986 roku, naszej szkole nadano zaszczytne imię Władysława Kojdra, odsłonięto również pamiątkową tablicę poświęconą jego osobie.

Tekst ze strony Szkoły Podstawowej im. Władysława Kojdra w Grzęsce: http://www.zsgrzeska.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *