Został tylko grób pod lasem… Bitwa pod Trzcianką i Bobrową.

Tadeusz Golka, ps. ,,Stefan’’, szef sztabu i szef wyszkolenia Okręgu II Warszawa Województwo, oficer do zleceń Komendy Głównej BCh.

9 sierpnia minęła 73. rocznica bitwy oddziału partyzanckiego Batalionów Chłopskich z hitlerowcami, stoczonej w 1944 r. pod Trzcianką i Bobrową . W bitwie tej zginął Tadeusz Golka, ps. ,,Stefan’’, szef sztabu i szef wyszkolenia Okręgu II Warszawa Województwo, oficer do zleceń Komendy Głównej BCh. Urodzony 18 IV 1914r. Obrońca Warszawy. Odznaczony Krzyżem Walecznych.

Jan Białek, komendant BCh gminy Słupia,później rejonu

W 1940 w powiecie skierniewickim, na polecenie trójki powiatowej ,,Rocha’’, której członkiem był Stefan Kuczkowski, ps. ,,Korzeń’’ z Lipiec, zaczęto tworzyć struktury ,,Chłostry’.

Zadanie werbowania członków do organizowanych oddziałów na terenie ówczesnej gminy Słupia powierzono aktywnemu członkowi ,,Wici’’, Janowi Białkowi z Drzewiec, który wkrótce został mianowany komendantem gminnym a później komendantem rejonu BCh.

Do organizacji wstępowała głównie młodzież skupiona w kołach ,,Wici’’ oraz działacze Stronnictwa Ludowego. Tak było również w Lipcach. Często działacze ci , należący już do Związku Walki Zbrojnej, przechodzili do ,,Chłostry’’.
Wiosną 1942 utworzono Komendę Powiatową BCh w Skierniewicach z siedzibą w Godzianowie.

 

Szymon Zbudniewek ,,Stanisław Leszczynski”, komendant powiatowy BCh 1940 – VI 1944

Kazimierz Szczepański, komendant powiatowy BCh VII 1944 – 17 I 1945

Tadeusz Jaworski ,,Urban”, dowódca Oddziału specjalnego BCh VI 1942 – 17 I 1945

 

W 1943 utworzono przy niej Oddział Specjalny do walki z wrogiem. Jego dowódcą został Tadeusz Jaworski, ps. ,,Urban’’. Większość żołnierzy Oddziału Specjalnego pochodziła ze Skierniewic. Jego zadaniem było utrzymanie porządku i dyscypliny wewnętrznej, wykonywanie wyroków sądów specjalnych, akcje wychowawcze wśród społeczeństwa oraz prowadzenie dywersji i walki z okupantem. Bardzo ważnym zadaniem oddziału była obsługa radiostacji na linii Warszawa – Londyn, zlokalizowanej w Puszczy Bolimowskiej.

Zygmunt Golański ,,Boruta”, dowódca oddziału partyzanckiego ,,Boruty”

W 1944 na polecenie Komendy Głównej i Komendy Okręgu BCh został zorganizowany oddział partyzancki porucznika Zygmunta Golańskiego, ps. ,,Boruta’’. W tym celu 23 lipca 1944 przybyli do Godzianowa kpt. Tadeusz Golka, ps. ,,Stefan’’, szef wyszkolenia Okregu II BCh oraz por. Zygmunt Golański ,,Boruta’’. Na spotkaniu z udziałem Szymona Zbudniewka, ps. ,,Stanisław Leszczyński’’ oraz Stefana Kuczkowskiego, ps. ,,Korzeń’’ została podjęta decyzja o powołaniu oddziału.

 

Wspomina Stefan Kuczkowski ,,Korzeń’’:
Postanowiono, że oddział powstanie w pierwszym rzucie z 20 – 30 miejscowych żołnierzy BCh. Do oddziału tego dołączy Oddział Specjalny ,,Urbana’’ w ilości 12 żołnierzy. Ponadto do tworzenia oddziału dołączy 10 podchorążych szkolonych w lasach garwolińskich. Zapadła decyzja, że jeszcze tej nocy powstanie oddział. Punktem zbornym była stodoła Józefa Świniarskiego we wsi Wola Drzewiecka.

Stefan Kuczkowski ,,Korzeń”, szef gospodarczo – finansowy, wiosna 1941 – 17 I 1945

W myśl podjętych decyzji, po rozesłaniu wici w nocy z 23 na 24 lipca zgłosiło się w stodole ponad dwudziestu chłopaków – żołnierzy BCh z woli Drzewieckiej, Lipiec, Chlebowa i Rowisk. Rankiem 24 lipca przywieziono trochę broni i amunicji. Golański objął dowództwo, a od jego pseudonimu oddział przyjął nazwę ,,Boruty’’. Funkcję szefa oddziału na czas organizowania zatrzymał dla siebie Tadeusz Golka.

Po trzech dniach mobilizacji oddział liczył 62 żołnierzy, w tym 3 oficerów Armii Czerwonej zbiegłych z obozu w Konstantynowie i 6 własowców – dezerterów.
Oddział ,,Boruty ‘’działał od 23 lipca do 9 sierpnia 1944. Przeprowadził wówczas cztery akcje przeciwko Niemcom: w Kuźmach, Zapadach, Domaniewicach i Trzciance. W rezultacie tych działań zdobywano broń i zadawano wrogowi straty w ludziach i sprzęcie. Wzięto także do niewoli kilku żołnierzy niemieckich. 9 sierpnia 1944 podczas walki z Niemcami pod Trzcianką zginął Tadeusz Golka. Został pochowany na polu pod lasem na granicy wsi Lipce i Wola Drzewiecka.

Stodoła Józefa Świniarskiego, punkt zborny oddziału ,,Boruty” w lipcu 1944

 

Przebieg bitwy

Wspomnienia Kazimierza Panaka, ps. ,, Piorun’’, żołnierza oddziału ,,Boruty’’:

8 sierpnia znajdowaliśmy się na kwaterze pod lasem we wsi Pszczonów. Po kolacji było spokojnie, świecił księżyc, śpiewaliśmy półgłosem partyzanckie piosenki. Kapitan. ,,Stefan” przerwał te nastrojowe chwile wypoczynku i zarządził wymarsz na inną kwaterę. Przeszliśmy do wsi Bobrowa . Nie wchodząc do niej skręciliśmy w lewo lasem i zatrzymaliśmy się w stodole gospodarza Kolisa, obok rzeczki Bobrówki . Następnego ranka było pogodnie i ciepło. Około południa otrzymaliśmy wiadomość, że kilkunastoosobowy oddział niemiecki pędzi stado bydła z kierunku Chlebowa. Bydło na popas zatrzymali na łąkach we wsi Bobrowa. Aby zrobić zasadzkę przy gajówce Tomasza Budzałka pod wsią Trzcianka, dowódca zarządził natychmiastowy wymarsz. Szybkim krokiem przez las dotarliśmy do gajówki, przy której byli już Niemcy z krowami. Wywiązała się strzelanina. Niemcy zaczęli uciekać . Wszystkie krowy rozpierzchły się po lesie. Stałem przy drzewie tuż obok drogi z zamiarem przejścia na jej lewą stronę . Usłyszałem głos kapitana Golki: ,,Piorun! Kryj się!’’.,,Stefan” był kilkanaście kroków ode mnie. Natychmiast rzuciłem się na ziemię. Widziałem, że kapitan ciągle chodził między żołnierzami i swoją obecnością dodawał im otuchy i odwagi. W tym samym czasie zobaczyłem Edmunda Jaworskiego, ps. ,,Dan”, najmłodszego w oddziale, który kręcił się przy dowódcy .Wciąż trwała strzelanina i świstały kule. Nagle Jaworski zawołał głośno :,,Stefan trafiony leży!’’ Szybko rozeszła się ta wiadomość wśród ludzi. Na rozkaz porucznika ,,Boruty” kilku żołnierzy podczołgało się i przeniosło ,,Stefana” w osłonięte miejsce. Już nie żył. Odniósł śmiertelną ranę w głowę. Strzelanina ucichła .Od strony wsi Trzcianka słychać było warkot silników . Porucznik ,,Boruta” zarządził natychmiastowe wycofanie oddziału z pola walki i wymarsz w głąb lasu. Ciało ,,Stefana” umieszczono na konnym wozie. Zabrano także czterech niemieckich jeńców. Wówczas naszym celem było jak najszybsze oddalenie się od obecnego miejsca postoju na pograniczne wsi Słomków i Retniowiec. Wspólnie z dwoma kolegami z Lipiec otrzymałem polecenie, aby w ciągu nocy ciało kpt. ,,Stefana” przetransportować na skraj lipieckiego lasu i Woli Drzewieckiej i tam go pochować .”

.

Plan sytuacyjny

 

Wspomnienia Waldemara Winkla, żołnierza oddziału ,,Boruty’’:

Waldemar Winkiel

Od 24 lipca 1944 byłem bechowcem w partyzanckim oddziale ,,Boruty’’. Wieloosobowy oddział był nieuzbrojony. (…) Głównym więc zadaniem było odkopywanie broni zachowanej rzekomo przez chłopów w 1939 roku. (…) Marne były rezultaty tego uzbrajania oddziału 62 partyzantów. Bez rezultatu było także zdobywanie broni na Niemcach. 1 karabin (na początku), łącznie 31 sztuk strzelających, w tym fuzja, pistolet. W ostatniej walce zdobyliśmy 3 karabiny, choć pamiętam tylko dwóch Niemców, jak padali na kolana kiedy usłyszeli szczęk ładowania karabinów i ryk ,,Boruty’’: ,,Jeńców się nie zabija!!! ’’
Ten główny brak (broni) partyzantów zmienił się, kiedy dołączył do niego znakomicie uzbrojony Oddział Specjalny skierniewickiego powiatu.

Głaz pamiątkowy w miejscu śmierci Tadeusza Golki

 

9 sierpnia 1944.

Tego dnia byłem na zasadzce na Niemców dla zdobycia uzbrojenia. Czesiek, przyboczny Stefana Kuczkowskiego przywiózł rozkaz o miejscu naszego plutonu w zasadzce i przekazał go dowódcy plutonu tak obrazowo, że ja znający ścieżki w lesie chlebowskim mogłem szybko doprowadzić spóźniony pluton do walki ale nie do miejsca wyznaczonego nam w kontakcie z nieprzyjacielem. To ,,nasze’’ miejsce zajęli wcześniej Niemcy, kiedy zorientowali się, że nie jest obsadzone w zasadzce.
Odwołani przybyliśmy do gajówki. Jeden z oficerów rosyjskich proponował atak na Niemców. Dowódca nasz odesłał go do ,,Boruty’’. Po paru minutach ktoś zawołał: Kapitan ,,Stefan’’ nie żyje! Na podwórku gajówki zjawił się ,,Boruta’’ i natychmiast polecił sprawdzenie tej straszliwej wiadomości. Na kocu przyciągnięto zabitego kapitana…

Tablica na głazie pamiątkowym w miejscu śmierci Tadeusza Golki

 

Józef Majcher, komendant BCh wsi Drzewce
Władysław Zieliński, komendant BCh wsi Lipce

Po tej akcji zdemobilizowano kilkunastu żołnierzy oddziału, którzy mieszkali w pobliskich wioskach. Wrócili oni do rodzinnych domów,. Pozostali przeprowadzeni zostali do powiatu grójeckiego i garwolińskiego w okolice przyczółków Armii Czerwonej na Wiśle. Oddział ,,Boruty” po 20 dniach aktywnego działania zaprzestał swojej działalności.

Zarządzeniem z dnia 11.05.1948 Tadeusz Golka został awansowany do stopnia podpułkownika .W 1959, w 15 rocznicę śmierci, odbyła się uroczystość poświęcenia pomnika na jego grobie.
W 1988 odsłonięto obelisk w miejscu bitwy i miejscu śmierci Tadeusza Golki pod Trzcianką.

 

 

Ppor. Bolesław Świderek, zastępca komendanta powiatowego BCh, jesień 1940 – 17 I 1945

Józef Mozga, szef łączności i kolportażu, wiosna 1941 – 17 I 1945

Kazimiera Gabryszewska z domu Szychowska, przewodnicząca Zielonego Krzyża w Lipcach

Zofia Kwaśniewska, powiatowa przewodnicząca Ludowego Związku Kobiet

 

 


Miejsce pochówku Tadeusza Golki

Pomnikiem na granicy Lipiec Reymontowskich i Woli Drzewieckiej opiekują się uczniowie SP w Lipcach Reymontowskich. Jest to od lat miejsce różnych okolicznościowych spotkań członków rodzin żołnierzy BCh i SL „Roch”, wycieczek szkolnych i indywidualnych. Są przy nim organizowane szkolne uroczystości i środowiskowe przedsięwzięcia historyczne. Należy jednak pamiętać, że nie jest to jedynie obiekt symboliczny. Nadal spoczywa pod nim ppłk Tadeusz Golka ,,Stefan’’. Człowiek, który próbował zorganizować, uzbroić i wyszkolić skuteczny oddział BCh. Nie pytał, co z tego będzie miał… Dostał od losu jedynie grób pod lasem i naszą pamięć o nim, która z biegiem lat coraz bardziej się wykrusza.
Forum Myśli Społecznej ponownie dało świadectwo szacunku dla naszych bohaterskich poprzedników, składając kwiaty i zapalając znicze zarówno w miejscu śmierci, jak i ostatecznego spoczynku ppłk ,,Stefana’’. Cześć jego pamięci!

 


Żołnierze ,,Boruty”, lata osiemdziesiąte XX w.

 

Odsłonięcie pomnika na grobie Tadeusza Golki, 9 VIII 1959

 

Odsłonięcie obelisku w miejscu bitwy i śmierci Tadeusza Golki

 

Źródła:
Muzeum Czynu Zbrojnego w Lipcach Reymontowskich
Waldemar Winkiel: ,,Moje wspomnienia”
Portal dobroni.pl
Materiały własne autorki

 

 

Elżbieta Mirowska-Sobolewska

Koordynator FMS

w powiecie brzezińskim

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *